Medium
Stress
Kontrola W.
Kwadratura Koła
Barwy Ochronne
The Blockade
Sarajewo
U-Boot
Fetysz

Janek Blues Band
Nerw "Y"
Ciągła Zmiana
Zespół Korsakowa
Harry Krishna
Genitalius Club
Trans
The Arse
Helmut Goes To Milwaukee
For You
Mięso
Trust Not Me!
Kapelioza
The Corpse
Odnowa

98-220 - Underground

 

 

 

 

Zespół Fetysz powstał w 1983 r. w Zduńskiej Woli na skutek dokooptowania do składu zespołu U-Boot, gitarzysty Darka Cyka - wcześniej Sarajewo. Trzon zespołu stanowili: Tomek Kmiecik - wokal, teksty, Darek Marciniak - gitara, Sylwester Nowicki - bas, Marek ‘Merus’ Welguś - perkusja, oraz wspomniany Darek ‘Cyku’ Cyk - gitara.

Od początku istnienia zespołu wyraźne były w nim wpływy stylistyki z elementami post-punkowej ekspresji i muzyki new wave. Po poszerzeniu składu o drugiego gitarzystę zaczęły być słyszane coraz bardziej wpływy stylistyki new i cold wave. Zespół występował lokalnie na małych garażowych imprezach w Łasku i Zduńskiej Woli, poszukując swojego brzmienia.

W zespole występowała również: Ewa Galert - wokal, która przez spory okres czasu zastępowała Tomka Kmiecika. W tym czasie pisaniem tekstów w zespole zajął się basista Sylwester Nowicki. Należy dodać też, że w czasie poszukiwania brzmienia na krótko w zespole Fetysz pojawił się Jacek Wrąbel (później Harry Krishna i in.) grający na instrumentach klawiszowych.

Po pewnym czasie Tomek Kmiecik wraca do formacji. Następują wtedy przetasowania personalne, które w efekcie doprowadziły w 1984 r. do ustalenia następującego składu:Tomek Kmiecik - wokal, Darek Cyk - gitara, Jurek ‘Nowin’ Nowiński - perkusja, Jacek ‘Kapela’ Chrzanowski - bas. Zespół zmienił wtedy nazwę na Zespół Korsakowa

Historia oraz teksty - Darek 'Cyku' Cyk

"Fotka" startowa jest kompilacją zdjęć członków zespołu Fetysz, pochodzących z ich działalności w innych zespołach. Od lewej: Darek 'Cyku' Cyk - gitara (Zespół Korsakowa), Marek 'Merus' Wielguś - perkusja (The Blockade), Tomek Kmiecik - wokal (Zespół Korsakowa), Darek 'Buźka' Marciniak - gitara (The Blockade).

 

Z gitarzystą Fetysza - Darkiem 'Cyku' Cykiem rozmawiał Mariusz Pieszyński - 17.10.03. (Jest to fragment wywiadu z Darkiem Cykiem, który w całości prezentuję na stronie Zespołu Korsakowa)

(...)

- W jakich okolicznościach powstał zespół Fetysz, w jakim graliście składzie i jak często występowaliście?

- Okoliczności powstania tej kapeli są dosyć dziwne. Moje początki to Sarajewo, jednak czas w tym zespole to czas, gdzie liderem był basista Czarek Furmańczyk, a ja nie mogłem się przebić ze swoimi pomysłami. Po jednym z występów w klubie Wola - który w tych latach działał bardzo prężnie, za sprawą ówczesnego kierownika, którego nazwiska nie pamiętam, oraz zespołu, który tam miał swoje próby, a mówię tu o Barwach Ochronnych - byłem bardzo zdruzgotany. Występ nie należał do udanych. Zrozumiałem, że czas coś zmienić. Zespół borykał się z brakiem lokum, gdzie można było prowadzić spokojnie próby. Brak było w zespole dyscypliny, która powodowałaby systematyczną pracę nad repertuarem. Tak zamyślony siedziałem na ławce pod oknami swojego bloku na ul. Szkolnej, kiedy z tego samego występu wracała załoga Tomka Kmiecika. Ich występ bardzo mi się podobał. Usiedli ze mną i pocieszali mnie. Długo rozmawialiśmy. Na koniec umówiliśmy się na tzw. "suchą" próbę u mnie w domu. Pokazałem im kilka swoich projektów i chłopakom się to spodobało. Zaprosili mnie na próbę do siebie. Ich próby miały miejsce w Łasku w Domu Kultury. Tam zaiskrzyło i doszliśmy do wniosku, że możemy grać razem. Tak powstał Fetysz a z niego Zespół Korsakowa. Wtedy z próbami przenieśliśmy się do zduńsowolskiego MDK-u.

- Największe osiągnięcie zespołu?

- Fetysz to niezbyt długa historia. Powstał chyba w 1983 roku, a w 1984 przeistoczył się w Zespół Korsakowa. Żadnych wielkich osiągnięć nie miał, były to raczej lokalne występy w klubach. Zespół Korsakowa to już jest inna sprawa. Tam działo się więcej. (...)

- Kiedy przestał istnieć Fetysz (...)?

- Fetysz przestał istnieć wtedy, gdy po wielu zmianach składu i brzmienia doszliśmy do wniosku, że trzeba zmienić nazwę. Praktycznie jak rozmawiamy o Fetyszu i Korsakowej to ten sam trzon składu tylko nazwa się zmieniła, no i oczywiście trochę styl uprawianej muzyki. Tomek Kmiecik, który pisał teksty był z krótkimi przerwami cały czas w obu projektach. Kiedy na jakiś czas zawiesił działanie w Fetyszu, pisaniem tekstów zajął się basista Fetysza Sylwek Nowicki. Fetysz zmienił nazwę na Zespół Korsakowa chyba w 1984 roku, może na początku 1985 r. (...)

- Jakie zespoły z zachodu inspirowały was przy tworzeniu muzyki?

- Od samego początku, gdy powstał Fetysz moją inspiracją był Joy Division i The Cure. W Korsakowie dużo słuchałem też The Nineteen Geils, Killing Joke, Pere Ubu, B-52’s, Kpt. Biffard i wielu innych dobrych kapel z tego okresu.

- Opowiedz o tekstach - o czym traktowały, kto je pisał?

- Teksty to domena Tomka. On pisał teksty i były to bardzo dobre według mnie produkcje. To bardzo inteligentny i wrażliwy człowiek. Pisał teksty mroczne i ostre. Mówiły o braku tolerancji, znieczulicy, braku perspektyw, o wyścigu zbrojeń. Kilka tekstów było też Sylwka Nowickiego. Jego produkcje były bardziej "miękkie" i delikatne. Popełnił nawet tekst mówiący o stosunkach damsko męskich, czyli o miłości. Widocznie miał taką wenę. Ja do tych słów skomponowałem muzykę i tak powstała taka sobie falowa balladka o tytule: "Czekam na Ciebie", czy "Koniec". Na początku lat 80-tych, kiedy nie było jako takiej muzycznej prasy, a o muzyce pisało się niewiele, a już na pewno nie o takiej o jakiej mówimy, teksty Tomka ukazały się np. w piśmie "Nowa Wieś". Śmieszny tytuł, ale to były takie czasy. W moich zbiorach nie zachowały się żadne jego teksty. Pozostały mi tylko kasety, chyba z tej racji, że muzyka to była z kolei moja domena. Bardzo żałuję, że na tych taśmach nie ma wszystkich utworów, bo były tam naprawdę ciekawe propozycje i nie jest to z mojej strony brak skromności.

(...)

 

 Czego Ci brak
Lobotomia
Ludzie z końca XX-go wieku
Fabryka
Czekam na Ciebie
Koniec
Marcin

 

 

 

Czego Ci brak

Zgodzisz się i nie znasz już nikogo
Budzisz się i znowu jesteś sam
Chcesz coś zjeść, lecz w sklepach nic nie kupisz
Suszy Cię, lecz znowu wody brak
Brak wody, brak pieniędzy, brak już sił
Brak perspektyw, brak humoru, pomóż mi
 
                Nie znajdziesz dziś u ludzi zrozumienia,
                Nie znajdziesz nigdzie tolerancji
                Czy jest to mniejsze , bo jesteś sam
Jesteś inny, jesteś sobą
Jesteś sam, jesteś inny
Jesteś sam, jesteś sobą
 
                Jesteś sobą, jesteś inny, jesteś sam
                Nie ujdziesz nigdzie, zrobią cię,
                Aż będziesz taki jak my, jak oni

(Tekst - Tomek Kmiecik)
 
Lobotomia

Przegrałeś swoje ja
Pozwalasz się niszczyć
Pozwalasz im kontrolować swe myśli
Bo twoje oczy nie będą już patrzeć
Nie będą już patrzeć tak jak chcą
 
                Przegrałeś dziś całą swą wartość
                Zrozum, że ty nie znaczysz już nic
                Bo twoje usta nie będą już mówić
                Nie będą mówić, to co chcą
 
Oddałeś im dziś, oddałeś im ręce
Co zrobisz, gdy kiedyś zabiorą ci serce?
Mózg niezawodny nie będzie chciał myśleć
Nie będzie chciał myśleć tak jak chcesz
 
                Lobotomia, lobotomia
                Umiera mi twarz, umiera mi mózg
                Umiera mi serce, umieram i już

(Tekst - Tomek Kmiecik)
 
Ludzie z końca XX-go wieku

Litość: nie licz na mnie upadający starcze
Radość: nie rozśmiesza mnie błazna śmierć na żywo
Ojczyzna: Polska już zginęła odkąd żyje
Miłość: sperma obrzygała ostatni tomik Mickiewicza
 
              Po śmierdzącym wysypisku
              Błądzą ludzkie śmietniki
              Wypchane trocinami manekiny
              Nie są już w zdolne pytać
 
Życie: tani eksperyment dla mas
Człowiek: hasło z zakurzonego leksykonu
Świat: konglomerat żelaza i białka
Sens: cztery litery
 
              Od niechcenia potrząsają kadłubami
              Za nimi to, o czym chcą nie pamiętać
              Przed nimi i to widzą, o których pragną nie myśleć
              A oni jeszcze bardziej, a oni z zamkniętymi oczami
              A oni biedni drgają kadłubami ludzie z końca 20-go wieku
              A oni ludzi nie rozumieją

(Tekst - Tomek Kmiecik)
 
Fabryka

To jest sen, to nie zgon, to sen
Maszyny produkują manekiny
Maszyny, maszyny, maszyny
Produkują śmierć
 
               Zbudowaliśmy sobie fabrykę
               Torsów i głów, rąk i nóg
               Pracujemy pod nadzorem
               Sterowani pozorami
               Kontrolowani!
 
Stosy martwych ciał zalegają
Trumien brak! Mało, mało!
Podgonimy plan
Pomożemy wam
 
               Stosy martwych ciał
               Trumien brak
               Stosy martwych głów
               Stosy rąk i nóg
               Automaty, maszyny
               Śmierć i manekiny
(Tekst - Tomek Kmiecik)
 
Czekam na Ciebie

Czekam na Ciebie, czekam co sił
Nie chcę kraść marzeń Twych
Czekam na śmiech czekam na łzy
I na sen w którym ty
Będę śniła każdą noc
Postać Twą, oddech Twój
Będę miała obraz rąk
Śniąc o Tobie wciąż
 
               Czekam na Ciebie, kiedy Ty
               Kiedy kwiaty przyniesiesz mi
               Kiedy powiesz kocham Cię,
               Lecz nie chcę, by to był sen.
               Czekam na ciebie, kiedy Ty
               Kiedy kwiaty przyniesiesz mi
               Kiedy powiesz kocham Cię
               Lecz nie chcę, by to był sen
 
Czekam na Ciebie, czekam co sił
Nie chcę kraść marzeń Twych
Czekam na śmiech czekam na łzy
I na sen w którym ty
 
               Będę śniła każdą noc
               Postać Twą, oddech Twój
               Będę miała obraz rąk
               Śniąc o Tobie wciąż
               Czekam na Twój oddech
               Czekam na Twój wzrok
               Czekam na Twój gest
               Powiedz choć!
               Moje serce płonie
               Moje ciało czeka
               Moja ręka muska Twoją dłoń
 
Czekam na Ciebie, czekam co sił
Nie chcę kraść marzeń Twych
Czekam na śmiech czekam na łzy
I na sen w którym ty
(Tekst - Sylwek Nowicki)
 
Koniec

Kiedy wielkie kominy fabryk
Zatopią w pyle cały świat
Zasypią naszą betonową pustynie
Spowiją dymem płonący las
Płonący las, płonący las
 
               Kiedy armie wolnych krajów
               Ubiegać się będą
               O przestrzeń życiową.
               Zbudują nowe obozy zagłady
               Myśląc karabinem zamiast głową
               Zamiast głową, zamiast głową
 
Pójdziemy wtedy w przeszłość
Jak jeden mąż
Tam nie trzeba już chleba
Tam umiera się wciąż
  
               Kiedy wszystkie rasy wybiją się nawzajem,
               Religia, kolor skóry usprawiedliwią zbrodnie
               Wtedy ta planeta stanie się rajem
               Rajem konających, zmarłych, chorych, głodnych,
               Zmarłych, chorych, głodnych
 
Kiedy wielkie kominy fabryk
Zatopią w pyle cały świat.
Zasypią naszą betonową pustynie
Spowiją dymem płonący las,
Płonący las, płonący las
 
               Pójdziemy wtedy w przeszłość
               Jak jeden mąż.
               Tam nie trzeba już chleba
               Tam umiera się wciąż

(Tekst - Sylwek Nowicki)
 
Marcin

Jestem zamrożony,
Spreparowany, wyjałowiony
Podnieca mnie cywilizacja,
Podnieca mnie elektryczny prąd
 
Jesteś zamrożony,
Spreparowany, wyjałowiony
Podnieca Cię cywilizacja,
Podnieca Cię elektryczny prąd
 
               Marcin, Marcin, Marcin...
 
Zabiła mnie cywilizacja,
Zabił mnie elektryczny prąd
Zabiła mnie cywilizacja,
Zabił mnie elektryczny prąd
(Tekst - Sylwek Nowicki; utwór dedykowany Darkowi 'Buźce' Marciniakowi)