Medium
Stress
Kontrola W.
Kwadratura Koła
Barwy Ochronne
The Blockade
Sarajewo
U-Boot
Fetysz

Janek Blues Band
Nerw "Y"
Ciągła Zmiana
Zespół Korsakowa
Harry Krishna
Genitalius Club
Trans
The Arse
Helmut Goes To Milwaukee
For You
Mięso
Trust Not Me!
Kapelioza
The Corpse
Odnowa

98-220 - Underground

 

         

 

 

 


Zespół The Corpse, który należał do najważniejszych grup kreujących nowy kierunek muzyczny w Polsce, nie tkwił swymi korzeniami w Zduńskiej Woli. Kapela powstała w Kolumnie i utworzona została przez Sławka Szubskiego (wokal) oraz Mariusza 'Jakóba' Jakóbczaka (gitara, wokal) - obaj widoczni na zdjęciach powyżej. W różnych odsłonach swojego istnienia grupa wspomagana była przez zduńskowolskich muzyków. Swoje hard core'owe brzmienie zespół The Corpse zapoczątkował w momencie pojawienia się w kapeli perkusisty - Tomka 'Johnnego' Chrzanowskiego oraz basisty Jarka 'Kuby' Kupczyka (ex - Nerw"Y", Zespół Korsakowa, Trust Not Me!). Było to w 1987 r. Od tego momentu do jesieni 1989 r. zespół The Corpse przeżywał swój najlepszy okres, udokumentowany doskonałym demem "Fight Against Rules". Na początku 1994 r. nastąpiła reaktywacja zespołu. Ze starego składu pozostał Jakób, Kuba oraz Johnny. Wkrótce jednak doszło do istotnych przetasowań personalnych i skład przedstawiał się w następujący sposób: Jakób - gitara, wokal, Jacek 'Kapela' Chrzanowski - wokal (ex - Nerwy, Harry Krishna i in.), Mariusz 'Klarus' Klarecki - bas (ex - Funeral Of Brains, Trust Not Me!), Sławek 'Igor' Krysztofiak - perkusja (ex - Barwy Ochronne, Harry Krishna).

Poniższa prezentacja internetowa jest fragmentarycznym zapisem działalności The Corpse - tej z lat 1994-95. Zainteresowanych historią wcześniejszego okresu funkcjonowania kapeli odsyłam na - www.thecorpse.terra.pl

 

 

 

 

Zespól powstał na początku 1985 r. na bazie typowego dla tych lat Hard Córe Punka. W maju tego samego roku zespół zadebiutował na pabianickim Rock Masters, a następnie zaczął koncertować w niezależnych klubach w całej Polsce. Oryginalność brzmienia oraz. autentyczność przekazu spowodowała, że grupa zdobywała coraz liczniejszą rzeszę fanów. Chęć zaprezentowania się szerszej publiczności była głównym powodem występu grupy na FMR w Jarocinie w 1988 roku na małej scenie, z nowym brzmieniem i nowym (innym?) nastawieniem. Utwory  T.C. wiele razy w ówczesnym czasie ukazywały się na antenie oraz weszły w skład dwóch LP Compilalion wydanych za granicą wraz z grupami Dezerter i Moskwa. Do tego czasu zespół zagrał masę koncertów między innymi z takimi kapelami jak Dezerter, Instigators, Moskwa, Karcer, Proletaryat, Armia.

W 1989 r. T.C został zaproszony do występu na dużą scenę na FMR w Jarocinie. Rok wcześniej zespół nagrał swoją pierwszą kasetę demo, a w następnym roku zarejestrował w studio Izabelin utwór ”Walcz”, który ukazał się na CD Compilation we Francji. Wywiady z T.C. ukazywały się w różnych fanzinach całego świata (USA, Australia, Nowa Zelandia, U.K., West Germany, Finlandia, Holandia, Brazylia, etc.) oraz w słynnym "Maximum Rock And Rolla”. Pod koniec 1989 r. ze względu na kłopoty personalne zespół zawiesił działalność. (W styczniu 1991 r. pojawił się jeszcze na dwóch koncertach).

Po ponad trzyletniej przerwie na początku 1994 r. zespół reaktywował się w nieco zmienionym składzie. Nowi muzycy wnieśli nowy i silny oddech w muzykę i nastawienie T.C. Po zagraniu kilku koncertów między innymi z amerykańskimi grupami D.I. Beowulf, TVTV’S na początku kwietnia 1995 r. zespół nagrał drugą kasetę demo, na której znalazły się zupełnie nowe utwory określające obecne brzmienie oraz kierunek ewolucji muzycznej T.C. Aktualnie wraz z niemiecką grupą Boot Down The Door zespół wyrusza na kilkudniową trasę promującą nowy materiał.

Tekst pochodzi z wkładki do dema "Elektrokardiogram", kwiecień 1995 r. Pełne kalendarium zespołu - patrz niżej. 

 

Z członkami zespołu The Corpse – gitarzystą, wokalistą i jej liderem Mariuszem ‘Jakóbem’ Jakóbczakiem oraz wokalistą Jackiem ‘Kapelą’ Chrzanowskim – rozmawiał Siwy. Milczącym świadkiem wywiadu był Michał 'Buldog' Szewczyk... Rzeszów 20.04.1995. ”The Naturat” # 7, lato 1995. Wywiad odszukał Darek 'Sialkin' Biesalski z Płońska - fenxy.

 

- Przedstawcie się na początek, żeby było łatwiej z kasety spisywać?

-  Jakób: My jesteśmy The Corpse. Ja jestem Jakób, a to jest...
- Kapela: Kapela – śpiewam w The Corpse. Jeszcze jest Klarus, który gra na basie i Igor, który gra na perkusji.

- Co było powodem reaktywacji zespołu, kontynuacji po zawieszeniu działalności?

- J: Zawieszenie było tylko dlatego, że były problemy personalne w kapeli. Teraz te problemy się skończyły i dlatego postanowiliśmy się reaktywować.

- Nie uważacie, że niektórzy mogą to odebrać jako ”reaktywowane naleśniki”, bo dużo kapel się teraz reaktywuje... I niektórzy mogą sądzić, że idziecie po prostu za taka modą...

- K: Zawsze można mieć zarzuty, jeśli się chce je mieć. Ktoś chce się do czegoś doczepić, to się doczepi.

- Ja się nie czepiam...

- K: Tak, ale sądzę, że ludzie, którzy chcą się doczepić, to i tak się doczepią. Jak nie do tego, że się reaktywowaliśmy, to do czegoś innego.
- J: Wiesz, ci ludzie którzy nas słuchali, z którymi się znamy, nie znamy, na pewno ucieszyło to, że się reaktywowaliśmy. A ci, którzy nas nie słyszeli, usłyszą nas teraz.

- Jakie widzicie różnice w Polsce od 1985 do 1990 roku, a teraz. Chodzi mi o działalność sceny, na której wy się obracacie... To chyba się zmienia jakoś, nie?

- J: Teraz, na razie nie możemy nic powiedzieć, bo koncertów było jeszcze za mało w różnych miejscowościach. Możemy powiedzieć tylko to, co jest w Zduńskiej Woli, albo w Łodzi. Na pewno się zmieniło, no zajebiście... wszystko...

- Jak doszło do tej trasy, pierwszej od dziesięciu lat?

- J: Chodzi ci o te trasę?

- Tak, właśnie...

- J: Załatwiał tutaj obecny Buldog, kolega.

- Buldog, powiedz coś?

- Buldog: Nie mam nic do powiedzenia... hi, hi
- K: Doszło do tego, bo chcieliśmy promować nowe numery, przyzwyczaić ludzi do tego co jest aktualnie teraz w zespole...
- J: Aktualnie, i to, że w ogóle jest zespół...
- K: Zespół ma się dobrze i się rozwija, i w sumie jest ewolucja. W jakiś sposób ewoluowaliśmy przez te kilka lat. To chcieliśmy właśnie pokazać przez te trasę, która się właśnie zaczęła. Zobaczymy jak ludzie to odbiorą, jaka będzie reakcja...
- J: A poza tym chodzi o to, żeby trochę popić... hi, hi...

- A tak a propos – to jak się wam grało wczoraj?

- J: W sumie nieźle. Na początku, wiesz, wszyscy w siłach niezmiernych, ale później już... nie wiem, na pewno nie było sił...

- Porządkowych... hi, hi...

- J: Nie, nie...
- K: Jako tako, ogólnie na plus można powiedzieć.
- J: Grało się na plusie... Wiesz, trochę publiczność była drętwa...

- Tak to jest - raz jest lepiej, raz jest gorzej. Zwłaszcza, że z ta ekipa, która była na koncercie, to w większości nie zna The Corpse... Teraz nagraliście nowy materiał, może coś o tym?

- J: Nowy materiał jest. Jest dziesięć kawałków...

- Kiedy to wyjdzie, kto to wyda?

- J: To nigdzie nie wyjdzie, to my wydajemy na własną rękę...

- Du It Jorself... albo wcale... hi, hi...

- J: No i to wszystko... hi, hi...
- K: Za tydzień gdzieś się prawdopodobnie ukaże, bo nagrania już mamy, tylko teraz kwestia okładki do tego...

- Gdzie to nagrywaliście?

- K: To można potraktować jako demo-live, właściwie. Praktycznie na żywca jechaliśmy, chodzi o rejestrację tego współczesnego brzmienia zespołu, co zespół w tej chwili gra... To demo nie będzie raczej rozpowszechniane wśród publiczności, raczej będzie bardziej dla promocji.

- Czyli ograniczony nakład?

- K: Tak, to będzie ze 100 sztuk, nie więcej. A jeżeli później będzie zainteresowanie tym, co roimy - chociaż to nie ma znaczenia, bo i tak będziemy grać, ale jeżeli by było, - to będziemy zbierać szmal na nagranie materiału już profesjonalnie. 
- J: Wtedy może oficjalnie gdzieś to się wyda.

- Czyli jak będzie zapotrzebowanie to nie będziecie robić większego nakładu, tylko wtedy nowy materiał będzie?

- K: Jak będzie zapotrzebowanie to nagramy to tak, jak będziemy mogli, bo to, co zrobiliśmy na tej kasecie to nie odzwierciedla jeszcze naszych pełnych możliwości, bo jednak warunki... To było live po prostu. Uważam, że jak by był dobry sprzęt, dobre studio to można by to o wiele lepiej zrobić.

- Wywodzicie się z regionu łódzkiego – jak oceniacie klimat, który jest tak dla niego charakterystyczny. Krótko mówiąc w Łodzi rządzi muzyka Crust. Tam tylko tego ludzie słuchają. Niektórzy mogą zarzucać, że to są po prostu klapki na oczach...

- J: Według mnie wielu ludzi słucha tam również innej muzyki. Słuchają normalnego hard core’a, czy jeszcze innych gatunków muzycznych... Ale te kapele, które się wybiły z Łodzi są akurat takie.
- K: Każdy rejon ma swój klimat jakiś i też można by się zapytać dlaczego? W Łodzi jest prawie taki klimat. Łódź jest brudna, syf wielki... (tutaj niestety wysiadły baterie...).

- Co sądzicie o ”wychodzeniu na powierzchnię”; o kapelach, które wydają dla oficjalnych firm; o sprzedaży kaset w sklepach, hurtowniach? Tak jak teraz np. Chumbawamba, albo kompakty Dead Kennedys, Subhumans w sklepach...  

- J: Nie myślałem o tym... Musiałbym się zastanowić...
- K: W sumie to wydaje mi się, że takie ukazywanie się w sklepach to wcale nie jest złe. Zależy jaki kontrakt podpisujesz, z taka firma. Jeżeli firma spełnia wszystkie twoje warunki to znaczy, że jest dobra i jeżeli ta kaseta jest w sklepie to znaczy, że każdy może ją kupić, kto będzie chciał posłuchać muzyki. To jest dobre, bo słucha nas więcej ludzi.

- No ale tak z drugiej strony to kaseta jest droższa, przynajmniej o 22%, o ten VAT... I jeszcze o podatek dochodowy... Wiesz, i to wszystko narasta do tego, że kaseta jest dwa razy droższa niż mogłaby być w sprzedaży sieci niezależnej. Wiadomo, że mniej ludzi to usłyszy, ale...

- K: Właśnie, to jest główny powód tego... Jest taka sprawa, że wytwórnie niezależne w Polsce nie mogłyby nam zapewnić większej promocji... Podejrzewam, że żadna kapela niezależna nie chciałaby się mieszać gdzieś tam. Na razie w Polsce nie ma takich dobrych firm, które by zaspokajały pod każdym względem rynek niezależny, tak żeby dotrzeć do każdego człowieka, który by chciał posłuchać naszych nagrań.

- Co sądzicie na temat kapel, które się teraz reaktywują tylko dla kasy – jak Sedes, Fort BS... Nawet Moskwa bez Gumy zgrała jeden koncert i wydała kasetę koncertową.... I tyle o niej słychać.


- J: Ja nigdy nie słuchałem Sedesu, ani Fortu BS i słuchać nie będę dalej...

- To jest też taka sprawa, że takie kapele jak np. Defekt Muzgó dorabiają sobie punkowy image. Śpiewają o tym co jest modne, a w ogóle tego nie realizują w życiu. Na co dzień robią cos innego...

- J: Jest wiele takich kapel... Dla imejdżu tak samo przecież powstał Proletaryat czy inne kapele...

- No właśnie Proletaryat jest z Pabianic, blisko was. Czy utrzymujecie z nimi jakieś kontakty?

- J: Ooo... już nie.

- Bo rozmawiałem właśnie z dziewczyną z Pabianic, że oni po prostu jakby odcinają się od swojego miasteczka...

- K: Ja znam tylko perkusistę trochę. Wiesz, nie uważam, żeby... No wiadomo gdzie nagrywają, dla kogo nagrywają i jakie są te płyty. Ale ja mam z tym człowiekiem normalny kontakt, nie uważam żeby się od czegoś odcinał.... Wiadomo, że jak są w tym studio, w tej firmie to muszą po prostu siedzieć w tej Warszawie i w jakiś sposób rezygnują z Pabianic, bo Pabianice im tam niewiele dają...
- J: Już nie o to chodzi, ale to, że się odcinają to na pewno.

- A propos Moskwy, to co ludzie z tej kapeli teraz porabiają?

- J: Guma w Warszawie chyba siedzi.
- K: Z tego co wiem, to perkusista Wózek, który grał w Moskwie teraz nic nie robi. Był chyba za granicą...

- Kiedyś w Zduńskiej Woli istniały równolegle inne kapele, jak F.O.B. (raczej Łask - MP) i inne kapele, które się rozpadły. Czy te kapele też mają zamiar grać dalej?

- J: Znaczy, oni grają cały czas tylko pod innymi nazwami i w zmienionych składach... U nas jest np. basista z Funeral... Funeral to na pewno się nie reaktywuje; ale kapel jest kilka – lepszych, gorszych.

- A czy czujecie jakiś blokady, z tą młodszą jednak od was publicznością?

- K: Po tym reaktywowaniu się, które miało miejsce rok temu, graliśmy kilka koncertów i nie zauważyłem, żeby ta różnica jakoś istniała...
- J: Na pewno nie.
- K: Po prostu gramy i widzimy, że ludzie się bawią, w sumie wiesz i ci piętnastoletni i ci dwudziestoparoletni... 
- J: Właśnie – na niektórych koncertach najlepiej bawią się takie „szczeniaki” po trzynaście, czternaście lat...
- K: Dobre to jest.
- J: Wiesz - kto chce słuchać, to będzie słuchał... Są starzy, są młodzi; i wiesz – myśmy też kiedyś byli młodzi... 
- K: Nie jesteś to mów za siebie... hi, hi...

- Teraz takie luźniejsze pytanie: Skąd u was, czy w F.O.B. takie sthrashne czaszki na okładkach?

- J: U F.O.B. to nie wiem, no ale u nas to nawiązuje do samej kapeli, do nazwy kapeli...

- Hi, hi – nooo fakt...

- J: A poza tym to nie wiem. Tak wyszło kiedyś z tą czaszką i to jest kontynuowane...
- K: Mamy teraz nowe logo...

- To z Batmanem, hi, hi...

- K: Nie, z błaznem, to jest takie wiesz... Z takim błaznem otoczonym drutem kolczastym...

- Ładne.

- J: Poza tym na tej okładce, która przygotowujemy, nie będzie żadnego rysunku. Będzie coś innego... Też nawiązującego do starej tradycji, ale coś innego.

- A skąd bierzecie inspiracje do tworzenia takich okładek, właśnie w takim stylu...? Takim sthrashnym...?

- K: Chodzi o to aby obudzić ludzi z takich śpiących klimatów i pokazać jak to wygląda, że rzeczywistość jest taka jaką my widzimy. Chcemy pokazać naszą prawdę. To, że są te czaszki, oznacza że ci ludzie są po prostu martwi i trzeba ich obudzić, właściwie odzyskać.

- Czyli również w tych rysunkach, niby symbolicznych, jest jakiś przekaz?

- K: Tak, również przez symbole... Bo wiadomo, że żadna myśl, żaden symbol nie jest jednoznaczny. Każdy odbiera to inaczej. Ale chodzi o ten klimat, który zostaje. Taka wspólna droga...
- J: Myślę poza tym, że do tego co robimy to pasuje, hi, hi... Tak mi się wydaje...

 

 

Z wokalistą i autorem większości tekstów The Corpse - Jackiem ‘Kapelą’ Chrzanowskim rozmawiał Koenig. ”Rock w Łodzi” # 2,  wrzesień 1995.

 

- Opisz muzyczną drogę grupy od pierwszego demo do chwili obecnej.

- Są dwa istotne powody, które wpłynęły na niewątpliwie dużą różnicę pomiędzy pierwszym a drugim materiałem. Pierwszy powód to zmiana składu - przy pracy nad materiałem na pierwsze demo pracowali inni muzycy, do dzisiejszego dnia pozostał jedynie Jakób - założyciel, a co za tym idzie (to drugi powód) obecny materiał jest kontynuacją drogi wybranej przez zespół 10 lat temu. Jest to wciąż ta sama podstawa muzyczna (hard core punk – przyp. red.) przełożona na język współczesnej czadowej muzyki. Zasadniczą różnicą jest znajdowanie inspiracji już nie tylko u podstaw hard core punk. Nowy materiał nie jest nowatorski - linia jego rozwoju jest zupełnie naturalna, nie zwracamy uwagi na modę czy obowiązujące trendy.

  - No właśnie zarejestrowaliście niedawno ”Elektrokardiogram”, podczas gdy na rynku (?!) zaobserwować można zwrot w kierunku rytmicznego, nowojorskiego grania. Muzyka tam zawarta oscyluje raczej w klimatach thrash metalu początku lat 90-tych.

- Jak już wspomniałem, podstawą muzyczną dokonań T.C. jest hard core punk, podobnie jak w przypadku muzyki thrash metal. Sięgająca korzeni gitara nie wyznacza gatunku, jest tylko jednym z elementów brzmienia obecnego T.C. Istotnym składnikiem wyznaczającym drogę dokonań T.C. są teksty.

- Na wkładce demo "Etektrokardiogram" moją uwagę zwróciły teksty. Można stwierdzić, że utwory ”Jak zwierzęta", "Twarz", "Chaos", czy choćby "W każdym z nas" - nie są bynajmniej opowieściami o sierotce Marysi.

- W naszych tekstach znajdziesz człowieka jako ofiarę systemu skażonego chorobą o nazwie cywilizacja.

"Nieświadomi zagrożenia,
Nieświadomi celu istnienia
Jak zwierzęta"

Społeczeństwo w nich ukazane jest takie, jakie widzisz na co dzień. Z jednej strony stoją ci nieświadomi - żyjący bez celu, a z drugiej świadomi, złamani przez system.

"Zarzynani przez system,
Zarzynani jak świnie
Gnijemy jak stare chore mózgi
Niezdolne zrozumieć swoją upadłość"

- Jakie nadzieje wiążecie z "Elektrokardiogramem"?

- "Elektrokardiogram" traktujemy wyłącznie jako demo, które w niewielkim nakładzie rozprowadzamy podczas naszych koncertów. Jeszcze w tym roku planujemy wydać debiutancką płytę, która będzie przekrojem przez dekadę pracy zespołu.

- Jak bardzo jesteście związani z nurtem underground? Czy CD to jeszcze podziemie, a może to nowoczesne, dobrze pojmowane podziemie?

- The Corpse oscyluje wokół sceny niezależnej, co nie znaczy, że jest z nią na stałe związany. Wykładnikiem bycia niezależnym wcale nie jest zła jakość dźwięku, czy też źle zorganizowana impreza hard core’owa, już raczej treść przekazu. Chęć posiadania CD podyktowana jest postępem techniki, ale przede wszystkim troską o ludzi, którzy chcą nas słuchać. Poza tym jest to kolejny etap po nie najlepiej brzmiącym "Elektrokardiogramie". Punktem kolejnym za następne kilka będzie np.: virtual reality CD z biletem powrotnym.

- Dziękuję za rozmowę i życzę szerokich lotów z bezpiecznym lądowaniem.

- Ja również dziękuję, życzę bogatych wrażeń podczas słuchania naszej muzyki.

 

Z gitarzystą i wokalistą zespołu The Corpse - Mariuszem ‘Jakóbem’ Jakóbczakiem – rozmawiał Tomek. Wywiad został przeprowadzone listownie latem 1995. "Piccolocore'o" # 2, Radom wiosna 1996.

 

- Podaj skład zespołu.

- Jakób - gitara, Kapela - wokal, bass, Igor -bębny.

- Powstaliście w 1985 r. Jak wtedy było?

- Bardzo odjazdowo, nikt nie wiedział o co chodzi. Mało ludzi wtedy słuchało hard core'a. Dla punx byliśmy za bardzo heavy metal, a dla metalowców za bardzo punk. Tylko milicja wiedziała o co chodzi i kto jest kto.

- Dlaczego zdecydowaliście się reaktywować?

- Po paru latach nasze problemy (wojsko, żony, dzieci, uzależnienie od różnych substancji alkoholowych i nie tylko) jakoś się rozwiązały w ten czy inny sposób i znów można było pomyśleć o muzyce. Reanimowaliśmy się w tym samym składzie w którym graliśmy ostatnio. Lecz po paru miechach mieliśmy różne poglądy i musieliśmy zmienić skład.

- Jak doszło do wydania waszych utworów na składankach za granicą?

- W Polsce nie istniały i nie istnieją prężna wytwórnie płytowe i dlatego wydaliśmy nasze kawałki w innych krajach. Po wielu wywiadach tu i ówdzie, niektóre wytwórnie skontaktowały się z nami, a dalej poszło już samo.

- Czym różni się to co gracie teraz od waszej dawnej twórczości?

- Różni się tylko wykonaniem warsztatowym i przemyśleniami pod względem muzycznym. Teksty nie różnią się praktycznie niczym. Był czad i jest czad.

- Jak doszło do zorganizowania trasy z Boot Down The Door?

- Boot Down The Door grali już wcześniej u nas w Zduńskiej Woli i spodobało im się u nas w Polsce. Chcieli więc znów zagrać, a że my byliśmy pod ręką... Niestety trasa nie była do końca dograna i parę koncertów nie wypaliło.

- Jak się z nimi grało?

- Grało normalnie - lepiej piło.

- Może przejdźmy do innych tematów. Ostatnio obserwuje się wzrost partii i organizacji faszystowskich (Francja, Austria, Wiochy, Niemcy). W krajach bogatych, takich jak Niemcy nie stanowi to większego zagrożenia, natomiast np. w Rosji zachodzą co do tego pewne obawy. Czy je podzielacie?

- Ruskich pod mur, wszystkich. (??? - red.).

- Jakie są wasze poglądy polityczne? Czy głosowanie na lewicę może być jakimś wyjściem?

- Osrał politykę! (tak samo jak ona Was-red.).

- Co sądzicie na temat sytuacji kopalń śląskich? Nie dość, że są to jedni z największych trucicieli środowiska, to są jeszcze deficytowe. górnicy strajkują, kopalń nie można zamknąć, bo to wywołuje protesty wszystkich, cena węgla przez to wzrasta, dzieci chorują, a czasem też umierają: aby stworzyć alternatywne źródła energii nie robi się nic i kółko się zamyka. Czy  w ogóle jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

- Najlepsze wyjście to tak jak u kacapów - zalać kopalnie, a jeszcze lepiej betonem. To powinno rozwiązać problemy.

- Ulubieni wykonawcy?

- Edyta Gómiak i Hey, ha, ha!!!

- Jakie wydarzenia wywarły na Was największe wrażenie w ostatnich czasach?

- Cyrk w byłej Jugosławii i koniec komuny w Europie.

- O czym traktują wasze teksty?

- O wszystkim - o nas, o was, o nich. Problemy traktowania ludzi i zwierząt; o chorobach psychicznych i oczywiście o krwi, gwałcie, trupach itp.

- Czy dużo zarabiacie na swojej muzyce?

- Na tym wszystkim tyle zarabiamy, że nie stać jest nas na odpowiedzi na listy, dlatego do listu załączajcie znaczek lub go smarujcie mydłem.

 

 

luty 1985 - w Kolumnie koło Łasku powstaje zespół The Corpse w składzie - Sławek 'Szazi' Szubski - vocal, Mariusz 'Jakób' Jakóbczak - gitara, vocal, Grzegorz 'Kozioł' Miziała - bas, Tomek Jurek - perkusja;

 

maj 1985 - pierwszy sukces: na pabianickim festiwalu "Rock Masters '85" zespół otrzymuje wyróżnienie za 'oprawę sceniczną' - włosy, koszulki, zachowanie itp.;

 

wiosna 1985 - kapela nagrywa pierwsze demo - "Course Of The Living Corpse";

 

koniec lipca 1986 - w The Corpse gościnnie na jarocińskich przesłuchaniach występuje w charakterze bębniarza Guma z Moskwy, w dodatku przebrany za kobietę...;

 

wiosna 1987 - z bandu odchodzą Kozioł i Tomek, na ich miejsca pojawiają się najpierw - Tomek 'Johnny' Chrzanowski - perkusja, a dwa miesiące później - Jarek 'Kuba' Kupczyk ; obaj muzycy pochodzą ze Zduńskiej Woli; jest to najlepszy i najbardziej oryginalny skład zespołu;

 

1987 / 1989 - liczne koncerty m.in. w Białymstoku, Łodzi, Sieradzu, Wyszkowie, Stalowej Woli, Bielsku Białej, Krakowie czy Radomiu;

 

sierpień 1988 - konkursowy występ w amfiteatrze na "FMR Jarocin '88" - publiczność nie rozumiejąc oferowanej przez zespół nowości spod znaku hard core'a nie reaguje (szaleli tylko słynni ...skinheadzi ze Strusiem i Plutą na czele...;

 

28 sierpnia 1988 - w studiu u Pawła Hausa, w Łodzi The Corpse dokonuje nagrania demo z dziesięcioma doskonałymi utworami - "Fight Against Rules";

 

wiosna 1989 - w studiu w "Izabelinie", zespół nagrywa kawałek "Walcz!" (w sesji nie uczestniczy Johnny, zastępuje go obsługując automat i dogrywając blachy Mały z Proletaryatu);

 

sierpień 1989 - udział na dużej scenie, w koncercie "Armia i Przyjaciele" na "FMR Jarocin '89" w składzie - Jakób, Johnny i Diabeł - bas (ex - Dewastator); na pożegnanie występuje Szazi w utworze "Walcz!"; tym razem publika szaleje;

 

jesień 1989 - grupa zawiesza działalność;

 

przełom 1990 / 1991 - dochodzi do chwilowej reaktywacji The Corpse, początkowo w oryginalnym składzie, poczym bez Sławka dochodzi do koncertów w styczniu 1991 w Zduńskiej Woli z Od Jutra i Łodzi z Dezerterem;

 

początek 1994 - zespół ponownie się reaktywuje w zmienionym składzie, tym razem jako kwintet: Jakób - gitara, Kuba - gitara, Johnny - drums, Jacek 'Kapela' Chrzanowski - vocal (ex - Harry Krishna, Mięso obecnie m.in. Substantia, Kapelioza, MSN-EPU), Mariusz 'Klarus' Klarecki - bas (ex - Funeral Of Brains, Trust Not Me!);

 

maj 1994 - kwintet nagrywa próbę w MDK Zduńska Wola, po której następuje zmiana składu;

 

październik 1994 - w nowym czteroosobowym składzie - bez Kuby i Johnnego, a ze Sławkiem 'Igorem' Krysztofiakiem na perkusji (ex - Harry Krishna) - załoga nagrywa w tym samym miejscu nieoficjalne demo - próbę - "Rehearsal '94";

 

kwiecień 1995 - The Corpse nagrywa - w tym samym MDK-u - trzecią demówkę - "Elektrokardiogram", na której znajdują się zupełnie nowe aranżacje, łagodzące ostre brzmienie i hard core'ową wyrazistość zespołu sprzed lat;

 

wiosna 1995 - formacja wyrusza w trasę koncertową, wraz z niemiecką grupą Boot Down The Door;

 

jesień 1995 - kapela definitywnie przestaje istnieć;

 

1996 - ukazuje się wydana przez firmę Fakira - "Enigmatic" przekrojowa kaseta, podsumowująca działalność The Corpse - "Retrospektywa 1985 - 1995";

 

lato 1998 - łódzki "Pop Noise" wydaje regionalną (łódzką) składankę zespołów nowofalowych i HC/punkowych - "Porzucona Generacja"; znajdują się na niej trzy utwory The Corpse ("Walcz!", "Wasz Świat" i "Twoja Twarz");

 

Zdjęcia The Corpse pochodzą z koncertu, który odbył się w Zduńskiej Woli 17.05.1994 roku. Była to jedna z cyklicznych imprez organizowanych w "Mrowisku" pod nazwą "Positive Stage". Zespół zagrał w następującym składzie: Johnny - perkusja, Jakób - gitara, wokal, Kuba - gitara, Kapela - wokal, Klarus - bas.

 

              

 

Gwałt i masakra
Jak zwierzęta
Siła bezwładu
Świnie
Chaos
Syreny
Perwersja
Twarz
W każdym z nas (skurwysyn)
Słuchaj i patrz
Człowiek

 

 

 

 

 

Gwałt i masakra

W bagnie bezsilności zdegradowane społeczeństwo
W niewoli namiętności w popiołach rezygnacji
Piekło obojętności ,osobowa samozagłada
Dezintegracja osobowości, przymusowe współżycie

W centrum agresji ciągły niepokój
Dożywotnia przemoc, samounicestwienie
W ogniu nietolerancji płonie współczucie
Na stosach nienawiści agonia kolejnych istnień

Gwałt i masakra...

Głodny instynkt żądny katastrofy
Pod pretekstem chwili zrywa ramy człowieczeństwa
Rozbudzony popęd pod powłoką władzy
To żądza, opętanie, psychoza zabijanie
Gwałt i masakra na każdym kroku
Już nie ma odwrotu, nie ma odwrotu
To koniec epoki, upadek wartości

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Jak zwierzęta

Stadami jak zwierzęta
Otuleni we własne ciepła
Aby istnieć  walczą o ogień
Aby istnieć, ciągle błądzą
W którą stronę pytają... i dokąd?
Ile jeszcze jest przed nimi
Dobijani swym sumieniem
Poskromieni, ujarzmieni

Tak samotni na swej ziemi
Niby żywi, jednak martwi
Tak czekają nie odchodzą
Każdy na własnego boga
Instynktownie walczą o ogień
Pożerając własne ciepła
Poskromieni w ludzkiej rzeźni
Omamieni, ogłupieni
Nieświadomi zagrożenia
Nieświadomi celu istnienia
Jak zwierzęta

Stadami jak zwierzęta
Zabijają aby przetrwać
To dla boga i mamony
Każdy skurwiel rozgrzeszony
Na świętej wojnie hodowani
Fanatycy ślepej wiary
Jak zwierzęta opętani
Pożerają się stadami

Nieświadomi zagrożenia...

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Siła bezwładu

Odczłowieczony, psychicznie nagi
Wojownik uśpiony w podświadomości
Wszystko już zdobył i wszystko utracił
Samozniewolona ofiara bezwładu

Pojęcia i rzeczy, zniewolone myśli
Utracone dawno poczucie pewności
Życie materialne i chore wartości
Zabijają duszę w pogoni do nicości

Siła bezwładu, niemoc rozumu
Pożera tłumy, zniewala tłumy

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Świnie

Zarzynani przez system
Zarzynani jak świnie
Bezradni, bezbronni
Kulawi  i ślepi
Jęczymy, modlimy się
Wyjemy, kwiczymy
Bo tak wygodnie
Tak łatwo nam cierpieć
Zarzynani przez system
Zarzynani jak świnie
Masową ideą, zgniłym schematem
Gnijemy jak stare i chore mózgi
Niezdolne zrozumieć swoją upadłość

Zarzynani przez system
Zarzynani jak świnie
Jak długo będziemy milczeć
Tak długo będziemy kwiczeć
Jak długo?
Z podciętymi gardłami
Zawieszeni na haku
Tak do góry nogami
Chorą krwią opływamy
 Naznaczeni numerami
Ćwiartowani przez słowa
Tak posegregowani
Sprzedawani jak towar
Wypychani głupotą
I spreparowani
Przez pierdolony mechanizm
Konsumowani
Wymieszani z błotem
W rękach tłumu idiotów
Widzę gówno na ich twarzach
Widzę gówno dookoła - świnie!

Zarzynani przez system
Zarzynani jak świnie
Wciąż kwiczymy w milczeniu
Wciąż boimy się krzyczeć
Jak długo?

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Chaos

Boże, pomóż mi odnaleźć
Moją duszę, moje ja
Muszę zrobić, to co czuję
Oswobodzić własny świat

Boże pomóż mi wytrzymać
W samotności ból i trach
By nie zwątpić choć przez chwilę
By odnaleźć swoje ja

Ten świat pełen jest łez
Ten świat pełen jest krwi

Bo w nim rządzi chaos
Tak, to w nim!

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Syreny

Syren ryk zagłuszył oddech
Na ulicach wielki strach
Morze krwi płynie do mnie
To już koniec, nadszedł czas

Wielki strach paraliżuje
A syreny ciągle wyją
W mojej głowie tylko zamęt
Tracę oddech, tracę pamięć

A syreny wyją, jak skopane na ulicach psy
Jak powoli zarzynane konie
Tak, jak bydło w rzeźni
Które patrzy prosto w oczy ci
Te syreny wyją dzięki tobie

Stoję sam na gruzach ziemi
Wśród milionów martwych ciał
A syreny ciągle wyją
W samobójstwie zginął świat

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Perwersja

Wyzwolenie spod publicznej represji
Wolne od wyżeru przyzwoitości
Miłość wyzwolona tylko od możliwości
Nie ma żadnych zasad, uzależnień, zobowiązań

Wyzwolenie spod religijnych nakazów
Z dala od parszywej moralności
Emocje precz! wszelkim zasadom
Żyj jak chcesz, jesteś własnym drogowskazem!

Perwersja – fałszywa czy nie?
Gdy człowiek wolnym jest

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Twarz

Każdy ma własny świat
Swoje własne ukryte ciemności
Każdy ma swoją twarz
Zamkniętą w klatce normalności

To twoja twarz – prawdziwa twarz
Naładowana nienawiścią
Tak bezwzględnie okaleczona
Tonie w tłumie zagubiona
Twoja inność oswojona

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

W każdym z nas (skurwysyn)

W każdym z nas śpi skurwysyn
W każdym z nas pełza strach
Nie pozwól mu by zbudził cię
I opętał twoją słabość

W każdym z nas przeciwności
Pożerają się z dnia na dzień
Nie pozwól im sprowokować się
Zabij je! Pierdol je!

Ty wiesz, co to jest ból!
Ty wiesz, co to jest głód!

Każdym z nas rządzi głód
Co nie pozwala na żaden ruch
Odwieczny lęk, odwieczny ból
Co nie pozwala niczego czuć

Każdym z nas rządzi ból
Każdym z nas rządzi głód
Każdym z nas rządzi strach
Każdym z nas!

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Słuchaj i patrz

Jestem jak w zamkniętym pokoju
Tu nikogo nie ma - tylko lęk
Ciągle widzę znajome cienie
Nie rozumiem - pokój pusty jest

W serce wali coraz mocniej
Chyba obłęd – o nie, nie, nie!
One chcą coś mi powiedzieć
Niewyraźnie, ale słyszę je

Widzę cienie, słyszę śmiech
Tak już co dzień dręczą mnie
Teraz wiem, że nie jestem sam
Opętały mnie bez szans

Walczę z nimi tak co noc
Nawet zasnąć boję się
Nie pomoże mi już nikt
Tak, to obłęd - teraz wiem

Słuchaj i patrz!
To my jesteśmy twoją duszą
Słuchaj i patrz!
To my jesteśmy twoim życiem
Jedno, proste wyjście masz

(Tekst - Jacek 'Kapela' Chrzanowski)

 

 

Człowiek

Rozerwany na strzępy społecznymi dogmatami
Umysł tępy zdziurawiony nakazami
Prowadzony za rękę, zaprogramowany
Skazany na mękę, zakuty w kajdany

Człowiek!

Wciąż z dala od celu, za którym wciąż goni
Nie ma czasu pomocnej podać dłoni
Coraz mniej okazuje, coraz więcej pragnie
Rzadziej dziękuje, częściej kradnie

Człowiek!

Pozbawiony sensu, pozbawiony prawdy
Coraz dalej od siebie, coraz bliżej zagłady
Wychowany w tłumie i przez tłum zdeptany
Zaślepiony przez wiarę

Człowiek! - Statystyczny człowiek
Co on ma w głowie?

(sł. - Zbyszek 'Bary' Barski, muz. - Trust Not Me!)

Uwaga! - zaprezentowano tylko te teksty, które napisane zostały do utworów stworzonych w latach 1994 - 1995. Dotyczy to również dyskografii.

Całość opracował Mariusz Pieszyński