historia
prasa
dźwięki
foto
nowości
księga gości

nadesłane opinie:

Zachęta na stronie żeby pisać podziałała - piszę :)
Natrafilem na Dada na skutek reakcji łańcuchowej, news że będzie Jarocin, potem strona o historii Jarocina, nagle mnóstwo muzycznych wspomnień, no i przypomnial mi się zespół, który kiedyś mnie kompletnie rozwalił, a którego miałem nagrane tylko dwa numery, czyli Aurora. W gruncie rzeczy jedynie 'dla porządku' wpisałem nazwę w wyszukiwarce, bo byłem przygotowany na to, że dostane adresy wcale nie do tego, czego naprawdę szukam. I wierz mi, znalezienie Twojej strony to była wielka ulga i radość, że tamta muzyka i czasy nie żyją wyłacznie w mojej głowie :)
Widziałem Aurorę dwa razy, na dwóch (jedynych jak sądzę) koncertach w Łodzi. Wczesną jesienią 87 na koncercie części laureatow Jarocina, taka impreza w parku, mnóstwo ludzi się zeszło, z całego miasta i pewnie z okolic też :)
Na pewno grali Kolaboranci, był Detonator BN, być może ktoś jeszcze, a jeśli tak, to nic szczególnego nie pokazał, no i na koniec zagrała Aurora... Dżizes, to było coś!
Jak się dowiedziałem, że wiosną 88 znów będą w Lodzi, to wpadliśmy z kumplem w kolektywny stan maniakalny (on wtedy pierwsza klasa liceum, ja druga :) Przyjechali na Wysypisko, drugie zdaje sie, w małym klubie na osiedlu studenckim. Tym razem ludzi bylo w sumie ze 30-40, Aurora znów grała ostatnia, na pewno po No Smoking, Ziyo, chyba rownież po Made In Poland, chociaż mogłem ich widzieć kiedy indziej. Do wejścia Aurory ludzi zostalo coś tak 20, a oni dali taki koncert, że mi beret razem z włosami zerwalo, a te 20 osób na parkiecie ześwirowało :) Świnie, Mur berliński (to pewnie nie są faktyczne tytuły), Polska, no i rzecz jasna Nie żyjesz, totalny kawałek, dla mnie to wtedy byl hit, ktorego z tajemniczych przyczyn nie było na listach przebojow ;)
Krzysztof