artykuł Piotra Majewskiego z "Magazynu Muzycznego 7/1987 (str. 15)

Moją pierwszą reakcją na pełne pewności siebie wypowiedzi niektórych artystów naszej młodej sceny rockowej jest na ogół nieufność, dystans i tratowanie wszelkich kolejnych deklaracji czy obietnic rzeczonego artysty z tak zwanym przymrużeniem oka.
Zupełnie inaczej zareagowałem jednak na utrzymane w tym tonie wynurzenia członków grupy Kosmetyki Mrs Pinki. Nie wiem, czy sprawił to ogromny dar przekonywania, jakim być może dysponują ci młodzi ludzie... a może jeszcze coś innego? W końcu bowiem materiał muzyczny tych kilku utworów, jakie mają w swoim repertuarze, nie jest jeszcze - chociażby ze względu na swą ilość - żadnym argumentem przemawiającym na korzyść grupy. Podobnie zresztą, jak nie przemawia do mnie do końca niezachwiana wiara muzyków Kosmetyków Mrs Pinki w to, że stworzyli swój niepowtarzalny styl. Styl nie znajdujący swego odpowiednika w niczym, co w tej chwili rozbrzmiewa nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Jak bowiem można mówić o stylu, gdy posiada się repertuar pozwalający na zagranie co najwyżej 40-minutowego koncertu? Z drugiej strony jednak te 40 minut programu to optymalna dawka, jaką powinni w tej chwili raczyć publiczność ci muzycy. Dawka, która nie nuży i która pozostawia słuchaczy z uczuciem pewnego niedosytu. A pytanie czy takie działanie jest świadome i przemyślane, czy też jest może wszystkim na co stać w tej chwili grupę, pozostawmy bez odpowiedzi. Faktem jest, że nie można im zarzucić, że "sprzedają tandetę". I chyba to właśnie zjednało im moją sympatię i podświadomą wiarę, że wszystko co mówią i robią może spowodować, iż będzie się o tej grupie mówiło, jak o zjawisku niezwykłym i niepowtarzalnym.
Kosmetyki Mrs Pinki są grupą młodą, zarówno stażem jak i wiekiem. Tworzy ją pięcioro studentów, ludzi bardzo ambitnych, chcących wszystko robić jak najlepiej. Oto oni: Katarzyna Kulda - jedyna dziewczyna w grupie, wokalistka, studentka pedagogiki UW; jej brat Dariusz K. Kulda, gitara i śpiew, student filozofii ATK; Wojciech Jagielski - perkusja, student medycyny; Sławek Starosta - "zwariowany klawiszowiec" - student psychologii UW; oraz Piotr Zajączkowski - gitara basowa, zatrudniony w Galerii "Brama". Galerii, z którą współpracuje i w której działa na co dzień cała grupa.
Największym ich dotychczasowym osiągnięciem było zakwalifikowanie się do "złotej dziesiątki" festiwalu "Jarocin '85". Rok później wystąpili tam w charakterze gwiazd, ale na następny ich przyjazd do Jarocina trzeba będzie sporo poczekać - tak przynajmniej twierdzą sami zainteresowani. O powody takiej decyzji nie pytałem. Grupa i tak rzadko koncertuje - a szkoda, bowiem ich koncerty są w pewnym sensie czymś nowym i niepowtarzalnym na naszej scenie rockowej. A to głównie za przyczyną elementów choreograficznych i plastycznych stanowiących integralną część ich prezentacji, a tak rzadko wykorzystywanych przez innych naszych muzyków. No, ale powtórzę raz jeszcze słowa muzyków Kosmetyków Mrs Pinki: Dopóki nie będziemy mieli dość siły, dość czasu, dość energii i dość pomysłów, by mieć pewność, że nasze nowe propozycje będą na najwyższym poziomie - dotąd będziemy występować rzadko, by po prostu nie rozmieniać się na drobne i nie nudzić publiczności. Postawa godna pochwały i naśladowania. Z tego co wiem, na razie Kosmetyki skoncentrowały się na pracy w studiu Waltera Chełstowskiego, a jej rezultatów już niedługo będziemy mogli posłuchać na singlu, który zamierza wydać Tonpress. Znajdą się na nim dwa utwory: Miłość na Polu Minowym i Taniec Wojenny.
A co dalej? Chyba będzie OK!
PIOTR MAJEWSKI


POWRÓT NA GŁÓWNĄ STRONĘ KONTROLA W./KOSMETYKI MRS. PINKI
POWRÓT NA GŁÓWNĄ STRONĘ DADA'S MUSIC PAGES

:::e-mail::::Dada's Music Pages on terra soundtralis incognita::::sounds::::