HISTORIA

WYWIAD Z P. PAWŁOWSKIM

DYSKOGRAFIA

PRASA

notki prasowe

po Jarocinie 1983:
"Ekshumacja, formacja z Krakowa, zadziwiła kilkuletnim punkiem na scenie oraz demonicznym wokalistą, którego tekst "Ring wolny: Iran/Irak" w sposób skrótowy pokazał ten dramatyczny konflikt dwóch państw." (Kamil Sipowicz, "Zmiana warty - Jarocin 83", "Razem" 1983 r.)

Ekshumacja; zdjęcie z Non Stopu nr 12/1983 notatka z Non Stopu nr 12/1983:
"Krakowska Ekshumacja została uznana za jednego z najciekawszych wykonawców przeglądu "Open-Rock'83" i w nagrodę znalazła się w Jarocinie. Po tej imprezie zespół zmienił basistę i obecnie występuje w składzie: Rozzy - śpiew, Góra - gitara, Franz - gitara basowa i Artuś - perkusja. Ekshumacja, wyróżniająca się wśród rodzimych formacji punkowych, zamierza w studio Teatru STU zarejestrować swoje utwory: "Hieny", "Republika" i "Iran/Irak""
(zob. skan notatki)

notatka o zespole z rubryki "Rock Oko" z Gazety Młodych z 1984 r. (jeszcze przed Jarocinem):
"(...) Rock Oko upatruje w tej kapeli największą nadzieję nowej, polskiej muzyki. I choć wprawdzie kwartet ten ma nieco pretensjonalną nazwę, ale jego muzyka tworzy ciekawy klimat, w którym przytomne, nieco lapidarne teksty brzmią nadzwyczaj przekonywująco. (...)"
(zob. skan całej notatki)

po Jarocinie'84:
"Nad bydgoskim Variete i krakowskim Made in Poland unosi się duch Joy Division. Oba te zespoły mają za sobą przeszłość punkowa (Made in Poland to zreorganizowana Ekshumacja), dziś grają muzykę ciężką, zimną i ponurą jak świat, który nas otacza. Odbija się w niej nastrój wszechogarniającej apatii i przeczucie nadciągającej katastrofy. (...)
Made in Poland prezentuje swoje rozgoryczenie bardziej wprost. W świecie, w którym realizowany jest program "przejąć kontrolę nad wszystkim", podchwycony przez publiczność refren "Nie mówię, ja myślę" - staje się hymnem pokolenia, najbardziej lapidarnym zapisem jego oczekiwań i stanu świadomości." (Mirosław Kowalski, Jazz Forum nr 5/1984)

notatka z Non Stopu nr 8/1984:
zdjęcie z Non Stopu 8/1984 Zespół Made In Poland jest swego rodzaju kontynuacją grupy Ekshumacja, która została zaliczona do grona najciekawszych polskich wykonawców punkowych. Na przełomie listopada i grudnia ub. r. Ekshumacja, wskutek kłopotów musiała zawiesić działalność. W maju doszło do ponownego spotkania muzyków, choć już z innym basistą. Zmieniły się również nieco muzyczne fascynacje członków zespołu, co z kolei spowodowało zmianę oblicza muzycznego, także nazwy. Made in Poland (...) to zespół, który - w opinii muzyków - "podąża w kierunku wytyczonym przez zimnofalowców z Manchesteru i Crawley". W czerwcu zespół nagrał 6 utworów w Studenckim Centrum Radiowym "Nowinki" w Krakowie.
zob. skan notatki (68kb)

notatka z Non Stopu nr 12/1984:
zdjęcie z Non Stopu nr 1/1985 29.10 w warszawskim klubie "Stodoła" odbył się koncert promocyjny (...) zorganizowany przez firmę Savitor (...). Po koncercie odbyła się konferencja prasowa, na której ogłoszono wyniki konkursu dla amatorów, zorganizowanego przez tę firmę, a na który wpłynęły 122 kasety i 21 taśm magnetofonowych. Po ich przesłuchaniu jury postanowiło przyznać trzy równorzędne II nagrody (po 60.000 zł) zespołom: Roxa za piosenkę "A ona tańczy", Chwile Nieuwagi - "Gra" i Made in Poland - "Kobieta". (...)
zob. skan całej notatki (54 kb)

z relacji z Rock Areny'85 :
"(...) Po dłuższej przerwie na scenie pojawił się zespół MADE IN POLAND. Zimnofalowcy z Krakowa zaprezentowali dobrą znajomość stylu, jednak umiejętność tworzenia klimatu nie jest tym samym co kontrolowana monotonia. Występ został wysłuchany w skupieniu i nagrodzono go zasłużonymi brawami. Obawiam się jednak, ze zamknięcie się wąskiej konwencji może być na dłuższą metę dla MADE IN POLAND drogą bez wyjścia." (G. Brzozowicz, Non Stop 7/1985)

po Jarocinie'85:
"Trudno natomiast o optymizm, słuchając zespołów MADAME i MADE IN POLAND. Są one przykładem osiągnięcia wysokiego poziomu i zatrzymania się w rozwoju. Istnieją zaledwie rok, można więc rzecz, iż jeszcze za wcześnie na tak autorytatywne stwierdzenia. Słuchając ich jarocińskich koncertów, dało się jednak zauważyć, iż zdają sobie one sprawę, że przyjęte ramy krępują ich muzykę. Pomimo iż poszukują, kręcą się w kółko, popadając w muzyczną schizofrenię - Madame, bądź też niekontrolowaną nerwowość - Made in Poland" (Grzegorz Brzozowicz, Przemysław Mroczek, Jarocin 85 - zabrania się zabraniać, Non Stop 10/1985)"
"Krakowscy muzycy grają lepiej niż przed rokiem, grają dobrze. Wydaje się jednak, że spośród czołowych grup, nazwijmy to, nowofalowych najtrudniej jest im przebić się przez pewien kanon tej muzyki do własnego oblicza artystycznego" (Piotr Bratkowski, Literatura 11/1985)


fragmenta artykułu z Magazynu Muzycznego ze stycznia 1986 r.:
Made in Poland, jeszcze jeden nagrodzony zespół [chodzi o konkurs firmy Savitor na najciekawszy debiut - d.], który zaprezentował się też na singlu Tonpressu (Ja myślę), kurczowo trzyma się stylistyki Joy Division; brzmi niestety - zwłaszcza w partii wokalnej - mało przekonująco" (Wiesław Weiss, "Au sza la la la", Magazyn Muzyczny 1/1986 s. 5)

notatka z Non Stopu nr 2/1986:
W dniach 17-20.01 grupa Made in Poland nagrała dla Tonpressu swój drugi singel. Równocześnie przygotowuje materiał na longplay, kory planuje wydać Klub Płytowy "Razem".
zob. skan całej notatki (106kb)

fragment recenzji płyty "Made In Poland" (Wiesław Królikowski, "Polski rock - przewodnik płytowy" Warszawa 1998):
"Made in Poland będzie przykrą niespodzianką dla tych, którzy zapamiętali, że grupa kojarzona była z rodzimą cold wave. Tu już mamy jej portret z okresu zupełnie wątpliwej transformacji. Zespół proponuje (...) dość dziwną mieszankę stylistyczną. Made In Poland brzmi nowofalowo, rytm to takie lekkie funky, a partia trąbki jest "z innej bajki" - popowe, banalne zagrywki, jakiś ślad Herba Alperta (...)"

notatka z Gazety Młodych z ok. 1985 r.:
"Wprawdzie Rock Oko wzbrania się przed publikowaniem adresów fan clubów, głównie z obawy przed niesumiennością prowadzących je osób, ale tym razem robi wyjątek dla Made In Poland. Otóż ten obiecujący, krakowski zimny kwartet ma wałsne INFO, czyli skrzynkę informacyjną, która z chęcią poinformuje fanów zespołu o tym, co tenże porabia (...)"
(zob. skan całej notatki)

po Jarocinie 2006:
"W niedzielę nad ranem koncertem grupy Made in Poland zakończył się Jarocin Festiwal. Magia legendy wciąż działa i przyciąga wielotysięczną publiczność.(...)
Ale to wszystko nie znaczy, że festiwal był zły. Były na nim również momenty naprawdę magiczne - koncerty Lecha Janerki, Włochatego czy króciutki, wieńczący festiwal występ Made in Poland. Ten ostatni zespół pokazał, dlaczego Jarocin z lat 80. stał się legendą - debiutujące na nim zespoły grały wtedy światową muzykę. Gdyby przenieść Made in Poland z 1984 roku, kiedy dostali wyróżnienie, na tegoroczny konkurs, to grając piosenki sprzed 20 lat, byliby najciekawsi i najnowocześniejsi ze wszystkich stających w szranki grup." (Michał Danielewsk, Jarocińskie noce i dnie, "Gazeta Wyborcza" 21.08.2006)

podziękowania dla Krzysztofa Nieporęckiego z warszawskiego sklepu Hey Joe za obie notatki z Gazety Młodych