Historia
Dyskografia
Prasa
Teksty
Dźwięki

 

T E K S T Y

Łazienka
Nie chcę jeszcze umierać
Zdyscyplinowany mały, szary człowiek
Regulamin
Ingerencja
Twoja-wasza wojna
Jestem tank (T-34)
Walka o przetrwanie
Zagłada
Masturbacja
Kłamstwo
Szczęście 
Ballada o twoim ryju
Roz-MO-wa
Czerwone spódnice
Czterej pancerni
Kochane interwencje
Młoda generacja
Agresja
...Społeczeństwo / Nowo-nowe...
Agitator nr 1
Dobranoc dla wybranych
Ja / Pogoda
Bez sensu
Wy-liczenia
Stagnacja?
Al-Afrat
Blitzkrieg


 

ŁAZIENKA

Pozoranci, fetyszyści
Syf, syf!
Pozabijać ich!

Pokolenie konformistów
Syf, syf!
Pozabijać ich!

Ideały twe - pozabijaj je!
Czas, już czas
Pozabijać was!
Czas, już czas
Pozabijać was!

Dyskoteka, kurwoteka
Syf, syf!
Pozabijać ich!

Nasza przednia straż
Syf, syf!
Pozabijać ich!

Ideały twe - pozabijaj je!
Czas, już czas
Pozabijać was!

NIE CHCĘ JESZCZE UMIERAĆ

Wokół tylko krzyk 
Silą, przemoc, lęk
Weź karabin w swą rękę
Stwórz ostatnią piosenkę

Nie chcę jeszcze umierać
Nie chcę jeszcze umierać

Słowa puste i głośne
Wszystko takie wyniosłe
Wciąż upadki i wzloty
Czo
łgi i samoloty

Nie chcę jeszcze umierać
Nie chcę jeszcze umierać

Myśli idą do nieba
Nam potrzeba jest chleba
Bogów duże portrety
Uśmiechają się

Nie chcę jeszcze umierać
Nie chcę jeszcze umierać

Myśli idą do nieba
Nam potrzeba jest chleba
Bogów duże portrety
Uśmiechają się

Nie chcę jeszcze umierać
Nie chcę za was umierać!

ZDYSCYPLINOWANY MAŁY, SZARY CZŁOWIEK

Dyscyplina, popelina, uszy postaw, dostrój się
Myślą tylko ci wybrani, ty w szeregu wypręż się
Wciąż wcielenie w ideały, wciąż tresura - równaj krok

Zdyscyplinowany mały, szary człowiek
Zawsze robi to, czego nie zrobi nikt

Każdy w klatce swojej siedzi, dyscyplinę czyści swą
Ktoś cichutko w kącie myśli i nie wolno uśpić go
I już błogość jest wokoło , w tej fabryce automatów

Zdyscyplinowany mały, szary człowiek
Zawsze robi to, czego nie zrobi nikt

Dyscyplina, dyscyplina, dyscyplina rządzi tu
Zdyscyplinowane buty, ogrom zdyscyplinowanych głów
Dyscyplina, dyscyplina, z dyscypliną nie wygra nikt!

REGULAMIN

Drogowskazy, drogowskazy - wytyczają gdzie mam iść
Dobre rady, dobre rady - nakazują co dzień mi
Mądre głowy, mądre głowy - decydują za mnie coś

Nad głową mą regulamin wisi
Gdy pomyśleć chcę - ciągle z nim nie zgadzam się
Regulamin, regulamin, regulamin wisi tu

Nawróceni buntownicy, paragrafy na ulicy
Paragrafy w mojej głowie
Szarych paragrafów mrowie

Paragrafy, paragrafy, paragrafy, rządzą mną
Paragrafy, paragrafy, paragrafy, rządzą mną
Paragrafy, paragrafy, paragrafy, paragrafy

Nad głową mą regulamin wisi
Gdy pomyśleć chcę - ciągle z nim nie zgadzam się
Regulamin, regulamin, regulamin wisi tu

INGERENCJA

Ktoś swoje brudne łapy, w moje życie ciągle pcha
Ktoś bardzo mądry myśli, że mnie nazbyt dobrze zna
Czyjeś bardzo brudne ręce, czego one tutaj chcą?
Czyjeś bardzo brudne ręce, układają przyszłość mą

Ingerencja, ingerencja, ingerencja w moje ja
Ingerencja, ingerencja, ingerencja w moje ja

Mądre ręce lepiej wiedzą, o czym myśleć chciałbym ja
Mądre ręce ustaliły, jak wygląda głowa ma
Harmonogram mego życia, wykaz niepotrzebnych słów
I zachowań i reakcji, program kolorowych snów

Ingerencja, ingerencja, ingerencja w moje ja
Ingerencja, ingerencja, ingerencja w moje ja

TWOJA - WASZA WOJNA

Twoja wojna, twoja wojna
Wasza wojna, wasza wojna

Szkoda tylko, że nie będzie jutra
Jutro miał być taki piękny dzień
Szkoda tylko, że nie będzie jutra
Jutro miał być taki piękny dzień

Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki

Wasza wojna, wasza wojna
Wasza wojna, wasza wojna

Wszystko, co nam obiecałeś
Wszystko, co miało nas uszczęśliwić

Wszystko, co miało się spełnić

Raz, dwa, trzy cztery

Jaka szkoda, że nie będzie jutra

JESTEM TANK  (T-34)

Jestem czołg!
Jestem czołg!
Jestem czołg!
 
Kupcie mnie do swojej armii
Weźcie mnie w swój skład
Nie zawiodę oczekiwań
I uporządkują świat
 
Jestem czołg!
Jestem czołg!
Jestem czołg!
 
Jestem silny, jestem zdrowy
Umiem tytko wszystkich bić
Ja nie umiem myśleć
Lecz nauczą myśleć ich
 
Jestem czołg!
Jestem czołg!
Jestem czołg!
 
Umiem tytko iść do przodu
I nie muszę wcale jeść
Ja nie boję się niczego
Rację macie wy i cześć!

WALKA O PRZETRWANIE

Walka toczy się
Kto silniejszy jest?
Wokół stado hien chce
Rozszarpać mnie

Walka o przetrawiane
Walka o przetrawiane
Walka o przetrawiane
Walka o...

"Tu ulica twa"
Każdy kogoś gra
Pieniądz to twój cel
Zabijajcie się

Walka o przetrawiane
Walka o przetrawiane
Walka o przetrawiane
Walka o...

Kłamstwo prawdą jest
Gdy ty tego chcesz
Wbiją tobie nuże
Kiedy zaśniesz już

Walka o przetrawiane
Walka o przetrawiane
Walka o przetrawiane
Walka o nic

ZAGŁADA

Nowa broń jest w arsenałach
Nowa broń jest doskonała
Nowa broń zabije wszystko
Nawet ciebie pacyfisto

Drang Nach Osten
Drang Nach Westen
Drang Nach Osten
Drang Nach Westen

Nowe kłamstwa o pokoju
Nic nie ważne deklaracje
Nowej broni coraz więcej
Tu i tam wciąż mają rację

Drang Nach Osten
Drang Nach Westen
Drang Nach Osten
Drang Nach Westen

Uścisk dłoni władców świata
Na okładkach magazynów
Nie łudź się tym faktem zbytnio
Jutro wszyscy muszą zginąć

Drang Nach Osten
Drang Nach Westen
Drang Nach Osten
Drang Nach Westen

Nach Osten, Nach Westen...

MASTURBACJA

Wciąż gdzieś zapatrzony, w coś uwierzyć chcesz
Radio, telewizja otumania cię
Tworzysz jakieś wizje, w nich zamykasz się
Brudna rzeczywistość nie dla ciebie jest

To jest zwykła masturbacja
To jest zwykła masturbacja

Sen się wreszcie kończy, ty powracasz tu
To, co było szare teraz czarne jest
Masz wszystkiego dosyć, brakuje ci tchu
Gdy wspomnisz swe wizje, chcesz tam uciec znów

To jest zwykła masturbacja
To jest zwykła masturbacja

KŁAMSTWO

Księżyc ciągle jasno świeci
Nie buntują się już dzieci
Dużo chętnych do podziału
Unikajmy głośnych strzałów

Kłamstwo!
Kłamstwo!

W telewizji odśnieżanie
Nie wiesz, co się z tobą stanie
Ameryka prawdę powie
Ja nie wierzę nawet sobie

Kłamstwo!
Kłamstwo!

Wciąż porządki w twojej głowie
Kto coś z sensem wreszcie powie?
Lewatywa cię wyleczy
Magia niewidzialnych rzeczy

Kłamstwo!
Kłamstwo!

Już Kołobrzeg rozpoczęty
Kto wysłucha będzie święty
Wciąż brakuje ideału
Wszystko kończy się pomału

Kłamstwo!
Kłamstwo!

SZCZĘŚCIE

Jesteś jak zwykła plastelina
Można z ciebie ulepić wszystko
To zależy od doboru słów
Kogo będziesz grał przed sobą

Dorysuję tobie jeszcze uśmiech
Najzwyklejszą, głupią nadzieją
Dostajesz jakiś wymięty schemat
Niech ci się zdaje, że umiesz myśleć

Teraz już umiesz mówić o szczęście

BALLADA O TWOIM RYJU

Ty wciąż musisz być najlepszy
To jesteś cały ty
Wszędzie musisz ty być pierwszy
Gdzie nie spojrzę tylko ty

Wszędzie widzę twego ryja
Wszędzie on uśmiecha się
Już nie mogę patrzeć, nie

A ty ciągle nam wykładasz
Że najlepszy jesteś ty
Ja już umiem to na pamięć
Tylko ty, ty, ty

Wszędzie widzę twego ryja
Wszędzie on uśmiecha się
Już nie mogę patrzeć, nie

Wszyscy chcą dogonić ciebie
Modelują ryje swe
Goniąc pobiec chcą do przodu
Nikt dokładnie nie wie gdzie

A ty w satysfakcji topisz się

ROZ-MO-WA

Powiedz, kto to jest faszysta, kto przyjaciel, a kto wróg?
Powiedz, kto to pacyfista i kto nie ma krzywych nóg?
Powiedz, co to jest ambicja, i co znaczy słowo ćpać?

Powiedz, powiedz, powiedz, powiedz
Bo ja nie wiem tego sam
Powiedz, powiedz, powiedz, powiedz
Bo ja nie wiem tego sam

Czemu tutaj jest tak duszno, że oddychać nie ma czym?
Po co robić coś wbrew sobie, po co czyjeś role grać?
Niby wszystko takie proste, a ja wciąż obiekcje mam

Co mam robić, co mam mówić
Powiedz bo już nie wiem sam?
Co mam robić, co mam mówić
Powiedz bo już nie wiem sam?

Powiedz wreszcie coś swojego, bo sloganów mam już dość
Powiedz wreszcie coś mądrego, ty podobno wszystko wiesz
Znów pogoda, znów przykłady, nie chcę słuchać, nie mów - cześć

Nie już nie mów do mnie nic
Nie już nie mów do mnie nic
Nie już nie mów do mnie nic
Nie już nie mów do mnie nic!

CZERWONE SPÓDNICE

Te opolskie dziołchy

W
ielkie paradnice
Kazały se poszyć

Czerwone spódnice

Sialala, sialala
Sialalalala, sialalalalalalalala...

Czerwone spódnice

Bardzo polityczne
Bawimy się wspólnie

Panie proszą panów

A jutro rozdają kartki na mięso...

CZTEREJ PANCERNI

Deszcze niespokojne
Potargały sad
A my na tej wojnie

Ładnych parę lat

Na niebie obłoki

Po wsiach pełno bzów
Gdzie ten świat szeroki
e
P
ełen dobrych snów?

A do domu nikt nie wrócił...

KOCHANE INTERWENCJE

Wasza przenajświętsza prawda
Wasza przenajświętsza prawda
Wasza prawda, wasza prawda
Która ciągle tutaj jest, wysoko
Nieomylna, sprawiedliwa, na zawsze

Nie chcemy żadnych wojen
Nie chcemy żadnych wojen
Żadnych wojen

MŁODA GENERACJA

Ty przebrałeś się
Nikt nie pozna cię
Znowu szafa gra
Generacja twa

Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja

Znowu sobą być
Nie rozumiesz nic
W kółko stek tych kłamstw
Sylwin robi szmal

Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja

Mimo swych stu lat
On dla ciebie gra
I wciąż gniewa się
Gdy tu z tobą jest

Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja

Trzy paluszki złóż
Kochaj, albo burz
Hołdys gniewa się
I pieniążków chce

Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja
Młoda, młoda generacja

Wróć Zbyszek do nas
Pierdolona generacja...

AGRESJA

Programowane słowa
Krążą ciągle nad głowami
Programowane słowa
Programowo wysyłane

Trwa emisja - wiadomości
Sterowanych - wiadomości
Nowoczesnych - wiadomości
Bezbolesnych - wiadomości

Agresja, agresja!
Agresja, agresja!

Obce słowa zewsząd krążą
Przesyłając wszystko w koło
Zakładając swe systemy
Okłamując i niewoląc

Trwa emisja - wiadomości
Nowoczesnych - wiadomości
Bezbolesnych - wiadomości
Dozowanych - wiadomości

Agresja, agresja!
Agresja, agresja!

Leje się wciąż lawa kłamstwa
Do bezbronnych naszych głów
Obce słowa zewsząd mówią
Trwa agresja obcych słów

Przetwarzanie wszystkich myśli
W nowoczesne - wiadomości

Sterowane - wiadomości
Bezbolesne - wiadomości

Trwa emisja - wiadomości
Sterowanych - wiadomości
Nowoczesnych - wiadomości
Bezbolesnych - wiadomości

Agresja!
Agresja!
Agresja!
Agresja!

... SPOŁECZEŃSTWO / NOWO - NOWE...

Trochę chwil radości, trochę więcej milczenie
Trochę chwil spojrzenia, można odejść w spokoju
Każdy umie na rozkaz szczekać, skomleć i służyć
Oczy szczelniej zamykać, żeby szybciej uwierzyć

Trzeba prosto i okazale stać, trzeba czołem pokornie bić
Trzeba prosto i okazale stać, trzeba czołem pokornie bić
Umieć prosto i okazale stać, umieć czołem pokornie bić
Umieć prosto i okazale stać, umieć czołem pokornie bić

I znowu wygramy wojnę!
I znowu wygramy wojnę!
I znowu wygramy wojnę!

Trzeba stać, trzeba czołem bić...

Chciałbym prosić o znieczulenie...

AGITATOR NR 1

Nie wiem o czym mówisz, nie wiem czego chcesz
Nie wiem czemu ciągle prześladujesz mnie
Jesteś moim cieniem, gdy idę przez miasto
Sam właściwie nie wiem, czy nie jesteś pederastę?

Mówisz dogmatami i definicjami
Znów wyciągasz wnioski, które znasz na pamięć
Wiecznie zęby szczerzysz
Czasem nawet myślę, że sam sobie wierzysz

Nie wiem o czym mówisz, nie wiem czego chcesz
Nie wiem czemu ciągle prześladujesz mnie
Nie wiem o czym mówisz, nie wiem czego chcesz
Nie wiem czemu ciągle prześladujesz mnie

DOBRANOC DLA WYBRANYCH

Już idziemy spać
Pan mówi, że tu wszystko gra
Już idziemy spać
Ten pan ma taką miłą twarz
Już idziemy spać
Bo po co dalej w miejscu stać?
Idziemy spać
Spać, spać, spać, spać...

Już idziemy spać...
Spać, spać, spać, spać...

Już idziemy spać
Nie słyszy tego krzyku nikt
Już idziemy spać
Będziemy o wolności śnić
Już idziemy spać
Bo tu tak strasznie ciemno jest
Już idziemy spać
Już idziemy spać

Już idziemy spać...
Spać, spać, spać, spać...

JA / POGODA

Fascynuje mnie pogoda
Nie wiem o co chodzi tu?
Dla mnie nie ma już przyszłości
Wiem kim będę tam i tu
Bezsensowne wiadomości
Rozsadzają głowę mą 

Nie wiem po co tutaj jestem?
Nie wiem po co tutaj jestem?
Nie wiem nic

Umiem tylko czytać, pisać
Nie chcę umieć więcej nic
W nic nie wierzę, wszyscy kłamią
Kłamstwem jesteś nawet ty
Wciąż opuszczam wszystkie miejsca
Bo nudzicie mnie dobrocią

Nie wiem po co tutaj jestem?
Nie wiem po co tutaj jestem?
Nie wiem nic

BEZ SENSU

Wciąż czyjeś oczy
Tak wyłupiaście
Obliczają
Moje kroki

Wciąż czyjeś twarze
Tak niewidzialne
Odbijają
Się w herbacie

Trzeba wciąż żyć?
Nie! Nie!
Trzeba tak patrzeć?
Nie! Nie!
Trzeba wciąż wierzyć?
Nie! Nie!
Trzeba tak myśleć?
Nie! Nie!

Tu tak pompatycznie, miarowne
Płynie czas
Tu tak statycznie
Coś przewija się

Nowe problemy - tysiące
Na słodką - dobranoc
Nowe problemy - tysiące
Na słodką - dobranoc

Oczy, oczy wyłupiaście
Obliczają
Bez sensu, bez sensu
Bez sensu, bez sensu
Bez!

WY-LICZENIA

Skrupulatne wyliczenia
Wszystko jest już bez znaczenia
Me marzenia są w procentach
Moja twarz jest uśmiechnięta

Liczę, liczę swoją normę
Liczę, liczę swoją normę
Swoją normę, swoje życie
Swoją normę, swoje życie

Skrupulatne wyliczenia
Nic wokoło się nie zmienia
Skrupulatne wyliczenia
Nic wokoło się nie zmienia

STAGNACJA?

Nie ma ochoty i nie ma pieniędzy na myślenie 
O czymkolwiek

Siedzę w bezruchu, bezczynność mną kołysze
Umieram zapewne

Wokół istoty bezlistne próbują, a niemoc
Jest wszechwładna

Stagnacja to jest mózg zapakowany w prezerwatywą
Wielka prezerwatywę

Nie ma nic, nie ma i być nic nie może
I oczu nie chce mi się otwierać

Siedzę w bezruchu, a słowa jak krople
Spływają rynsztokiem

Nie ma ochoty i nie ma pieniędzy na myślenie 
O czymkolwiek

AL-AFRAT

Al - Afrat miejscem wymarzonym jest dla ciebie
Miejscem dla ludzi bezbarwnych tak jak ty
Za mało finezyjnych, by zło czynić innym
I jednocześnie zbyt złych na to by dobrymi być

Al - Afrat miejscem wymarzonym jest dla ciebie
Nigdy nie było cię po żadnej stronie
Ani tej oczywistej, ani tej zakazanej
Al - Afrat miejscem wymarzonym jest dla ciebie
BLITZKRIEG
Szkoda tylko, że nie będzie jutra
Jutro miał być taki piękny dzień
Szkoda tylko, że nie będzie jutra
Jutro miał być taki piękny dzień

Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy ołowiane żołnierzyki
Ustawiajmy, ustawiajmy, ustawiajmy

Hej ty! wypowiadaczu prawd
Zabrałeś na barykady mnie, 
Po to by uciec, by zostawić mnie

Słowa i kwiaty, złote usta pełne waty
Przemowy, szaleństwa, bezkrwawe złorzeczeństwa
I usta w uśmiechu, usta pełne grzechu

Najwyższy czas by spojrzeć wstecz
Jak bardzo ty, jak bardzo ty,
Jak bardzo ty - oddaliłeś się

powrót